Coraz milsze zakupy

Jedną z wielu przyjemnych stron rodzicielstwa jest możliwość bezkarnego i uzasadnionego buszowania w sklepach z zabawkami. Nikt do końca nie pozbywa się wewnętrznego dziecka w sobie, wiec kupowanie zabawek jest naprawdę wielka frajdą. Oczywiście priorytetem jest adresat poszukiwanej zabawki i po jego katem przeprowadza się rekonesans. A przy okazji można z rozrzewnieniem poprzypominać sobie własne dzieciństwo i zabawki, które samemu się posiadało, szczególnie te ulubione. Ponieważ pokolenia jednak się zmieniają i wchodzą nowe wzory zabawek, poszukiwanie upominku dla dziecka jest doskonałym pretekstem do obejrzenia nowych lalek, ubranek i mebelków albo samochodzików sterowanych radiem. Najlepiej, jak sprzedawca zademonstruje działanie takiego samochodu i pozwoli na osobiste przetestowanie przez klienta. Nie szkodzi, że synek ma dopiero trzy miesiące i właściwie przyszło się po grzechotkę dla niego. Na zakupy zabawkowe dzieci się oczywiście nie zabiera, bo są za małe, nie znają się, podoba im się byle co i po prostu w tych zakupach przeszkadzają.

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)